Kategorie

Plany podróżnicze: jesienne wakacje w Andaluzji

Nasze plany na koniec roku w końcu nabrały realnych kształtów. Postanowiliśmy zrobić sobie jesienne wakacje w Hiszpanii. Wczoraj kupiliśmy bilety lotnicze do Malagi i wejściówki do słynnej Alhambry. Przełom listopada i grudnia spędzimy zatem w Andaluzji. Na pewno zostaniemy jakiś czas w Maladze i Grenadzie. O zobaczeniu Alhambry marzę już od czasów szkoły średniej. Ten usadowiony na wierzchołku wzgórza średniowieczny zespół pałacowy od zawsze rozbudzał moją wyobraźnię. Może uda nam się również spędzić chwilkę w Kordobie oraz wybrać na krótką wycieczkę w Góry Sierra Nevada.

Plany są na razie ogólne. Na doprecyzowanie szczegółów mamy jeszcze miesiąc. Na dzień dzisiejszy wyglądają tak:

Grenada – niektórzy mówią, że Grenada to najlepsze miejsce na tapas w całej Hiszpanii. Już niedługo sprawdzę to na swoim podniebieniu. Pozostając w klimatach jedzenia, to symbolem miasta jest granat, jeden z moich ulubionych owoców. Granada kipi historią. Była niegdyś stolicą potężnego emiratu Grenady. To miasto pełne zabytków, przepełnione atmosferą minionej epoki, gdzie ślady arabskiego dziedzictwa mieszają się z europejskim. Tu znajduje się słynna Alhambra, perła arabskiej architektury w Europie. To również miasto zapierających dech krajobrazów, które można podziwiać z licznych punktów widokowych, których podobno jest aż 30. Grenada ulokowana jest w dolinie rzeki Genil w Górach Betyckich, u stóp Sierra Nevada, dlatego z dumą spogląda na ich ośnieżone szczyty. Marzy nam się nieśpieszny romantyczny spacer ulicami Grenady, filiżanka herbaty w jednej z licznych herbaciarni, widok na górskie szczyty i oczywiście niezapomniana podróż w czasie. 

Alhambra – średniowieczny warowny kompleks pałacowy ulokowany na szczycie wzgórza zwanego z arabskiego al-Sabika. Zespół budowli powstał w XIII wieku i został znacznie rozbudowany w XIV stuleciu. W średniowieczu Grenada, gdzie znajduje się pałac, była stolicą muzułmańskiego emiratu, a u schyłku tej epoki ostatnim bastionem arabskiej obecności w Europie. Alhambra była zaś pałacem muzułmańskich władców, skąd sprawowali swą władzę aż do kapitulacji w 1492.  XIV-wieczny muzułmański poeta Ibn Zamrak określił Alhambrę jako rubin na szczycie korony. Wkrótce przekonam się o tym na własne oczy. Podobno najlepszy widok na twierdzę kalifów roztacza się z dzielnicy Albaizin z Mirador de San Nicolas. Chyba właśnie tam skierujemy pierwsze kroki. 

Malaga – stolica Costa del Sol, czyli wybrzeża słońca, słynąca z przepięknych plaż. Mnie najbardziej fascynuje jej przeszłość. Historyczne centrum miasta to muzeum na otwartym powietrzu. Tu natrafimy na pozostałości archeologiczne dokumentujące kilka tysięcy lat historii miasta i regionu, w tym ruin rzymskiego teatru z I w p.n.e. Swój ślad w krajobrazie miasta pozostawili Fenicjanie, Rzymianie, Arabowie i chrześcijańscy władcy, którzy w 1487 przejęli ją z rąk emirów Grenady. Nad miastem górują dwie średniowieczne arabskie twierdze. Pierwsza to zespół pałacowy Alcazaba, którego początki sięgają XI wieku. Drugi to muzułmański zamek Castillo de Gibralfaro. W przeszłości była to fenicka forteca, którą w X wieku przebudowano na polecenie lokalnego władcy. Nie obędzie się również od kieliszka słodkiej malagi w Maladze. 

Sierra Nevada – malownicze pasmo górskie w południowej Hiszpanii w Górach Betyckich. Tu na 3478 m n.p.m. wznosi się najwyższy szczyt Półwyspu Iberyjskiego, Mulhacén. Hiszpania kojarzy się przede wszystkim z plażami, słońcem, błogim lenistwem. Tymczasem do Hiszpanii można przyjechać również na narty. Sierra Nevada to oaza narciarstwa. Sezon narciarski trwa tu od listopada do maja. To najdalej na południe wysunięty ośrodek narciarski w Europie, który słynie również z tego, że jest podobno najbardziej słoneczny. Mamy nadzieję załapać się na pierwszy śnieg, słońce i oszałamiające widoki. 

 

Będzie wszystko to, co lubimy najbardziej, czyli mnóstwo zabytków i historii. César mieszkał w Grenadzie ponad 2 lata. Dlatego nie zabraknie spotkań z przyjaciółmi oraz rodziną. Na szczęście dla naszego portfela w Maladze i Grenadzie zatrzymamy się u rodziny. Jejku już się nie mogę doczekać. Niech cierpliwość bedzie ze mną! Trzymajcie kciuki  🙂

 


Jeśli podoba Ci się tematyka bloga, sposób w jaki piszę i łączę pasję do archeologii z podróżami, polub Archeopasję na facebooku i instagramie. Bądź na bieżąco i zapisz się do newslettera

Jeśli masz pytania dotyczące tematów poruszanych na blogu napisz do mnie archeopasja@gmail.com

Spodobał Ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi, udostępniając w serwisach społecznościowych. 

 

O autorze:

Julita Rękawek
Julita Rękawek

Archeolog i pasjonatka sztuki naskalnej oraz podróżowania, zarówno palcem po mapie, jak i w rzeczywistości...

Dodaj Komentarz

Fotogaleria