Kategorie

Ekwadorskie perypetie i nie tylko

Ekwadorskie perypetie i nie tylko

Droga od granicy wiodła przez pokryte dżunglą wzgórza. Wiła się serpentynami i bardziej przypominała błotnistą koleinę niż drogę. Przerobionym z ciężarówki autobusem bez drzwi i okien, przedzieraliśmy się do najbliższego miasta. Trasa, choć krótka, zajęła…

Fotogaleria