Kategorie

Wśród szamanów z krainy pali totemowych (cz.II)

Większość przedmiotów sztuki o charakterze szamanistycznym znajdujących się obecnie w kolekcjach muzealnych, pochodzi z wyposażenia grobowego. Są to przeważnie artefakty z XIX i początków XX wieku. Większość z tych pochówków stanowiły groby szamanów. Ich szamanistyczny kontekst potwierdziły dane etnograficzne. Pierwsze informacje na temat ludności zamieszkującej Wybrzeże Pacyfiku, jej kulturze czy życiu codziennym, pojawiły się już w XVIII wieku. Najwięcej pochodzi jednak z XIX oraz początków XX stulecia i zawdzięczamy je takim postaciom jak James Swan, Franz Boas, James Aleksander Teit czy słynny fotograf Edward Curtis.

Ręcznie wykonany bębenek z wizerunkiem kruka, Clallam, Waszyngton

Przedmioty, które wkładano do grobów jako wyposażenie zmarłego szamana (maski, grzechotki figurki ludzkie i zwierzęce), wykonane były przede wszystkim z materiałów organicznych jak drewno, ulegających szybkiemu rozkładowi, zwłaszcza w wilgotnych warunkach północno-zachodniego Wybrzeża Pacyfiku. Dlatego trudno jest nam stwierdzić, które z pochówków z okresów wcześniejszych mogły być miejscami spoczynku tych specjalistów religijnych. Wydaje się jednak, że niektóre bogato wyposażone groby mogły należeć do szamanów.

XIX -wieczna grzechotka (Tlingit lub Haida), przechowywana w Peabody Museum, Harvard University. Creative Commons (domena publiczna)

XIX -wieczna grzechotka (Tlingit lub Haida), przechowywana w Peabody Museum, Harvard University. Creative Commons (domena publiczna)

Archeologia

Z wczesnego okresu pacyficznego (Early Pacific Period) datowanego na okres 4400 BC – 1800 BC znamy pochówki z Blue Jacket Creek na Queen Charlotte Island i w okolicach Pender Canal w Zatoce Georgia. Cmentarzyska te charakteryzują się dużym zróżnicowaniem praktyk grzebalnych. Niektórzy osobnicy zostali pochowani w pozycji stojącej, inni siedzącej, jeszcze innych ułożono na boku lub w pozycji fetalnej. Wśród wyposażenia grobowego można wymienić ostrza włóczni, używanych do połowu ryb oraz kosztowne kościane rękojeści sztyletów. W Pender Canal, kilku osobników zaopatrzono w rogowe łyżki, zdobione motywami zoomorficznymi. Niektóre z nich ułożono na lub w poprzek szczęki zmarłego. Ci osobnicy zostali pochowani w pozycji siedzącej. Podobnie złożono zmarłych w Blue Jacket Creek ale zostali dodatkowo pokryci czerwoną ochrą.

W środkowym okresie pacyficznym (Middle Pacific Period), datowanym na 1800 BC – AD 200/500 najbardziej powszechne są pochówki w tak zwanych śmietniskach muszlowych. Dopiero jednak po 650 BC mamy do czynienia ze znacznie bogatszym wyposażaniem zmarłego. Dary grobowe związane są z 15% wszystkich inhumacji. W ich skład wchodziły paciorki z muszli dentalium (czasami w tysiącach), przedmioty z miedzi, rzeźbione zawieszki, grzechotki z muszli przegrzebków, opaski na czoło czy kamienne ostrza. Wynika z tego, że tylko pewna część społeczności była wyposażana w dary grobowe. Przypuszcza się, że były to elity klanów. Asortyment i jego ilość różniły się też w poszczególnych pochówkach. Wszystko to świadczy o stopniowym rozwoju stratyfikacji społecznej już od okresu archaicznego.

Osada Ozette, zniszczona przez lawinę błotną około 500 lat temu. Park Narodowy Olimpic, Waszyngton. Creative Commons

Osada Ozette, zniszczona przez lawinę błotną około 500 lat temu. Park Narodowy Olimpic, Waszyngton. Creative Commons

W późnym okresie pacyficznym (Late Pacific Period), datowanym na AD 200/500 – AD 1775 mamy do czynienia z gwałtowną zmianą w praktykach pogrzebowych. Zanikają pochówki w śmietniskach muszlowych. Wydaje się, że po AD 1000 – 1200 upowszechniło się eksponowanie ciała z dala od wioski, co znamy z czasów historycznych, ponieważ posiadamy bardzo mało danych archeologicznych. Co prawda, lokalnie upowszechniły się w niektórych rejonach pochówki w kopcach. W XVIII i XIX wieku zwłoki wysokich rangą osobników były często owijane i umieszczane w canoe lub innym kontenerze i ustawiane na platformie, palach lub drzewie. Zmarłego wyposażano również w odpowiednie do rangi dary grobowe.

Ozette, Park Narodowy Olympic, Waszyngton

Wynika z tego, że tylko określony procent zmarłych zaopatrywano w dary grobowe, często bardzo bogate. Byli to z pewnością ci, którzy cieszyli się prestiżem wśród swej społeczności. Byli to też zapewne liderzy klanów i ich rodziny, których ze względu na bogactwo stać było na posiadanie często egzotycznych dóbr materialnych. Do grupy tej należeli być może także szamani, których pochówki, a przynajmniej te znane z okresu historycznego wyróżniały się bogatym wyposażeniem grobowym. Z drugiej jednak strony, ze względu na fakt, że osobników tych postrzegano jako obdarzonych nadprzyrodzoną mocą, ich ciała były zwykle zabierane z wioski i jej otoczenia. Z tego powodu mogą być dla nas nieuchwytne archeologicznie.

Etnografia

Dane etnograficzne, którymi dysponujemy, wskazują, że ciała zmarłych szamanów składano niekiedy w schronieniach skalnych na wybrzeżu, a w XIX wieku pojawił się zwyczaj umieszczania ich w tak zwanych domach grobowych. Tam zwłoki układano na podłodze w otoczeniu należących do zmarłego parafenaliów. Allen Wardell, posiłkując się informacjami zanotowanymi przez wspomnianych wyżej wczesnych badaczy, przytacza opisy owych domów grobowych.

Ryty naskalne z Wedding Rocks, Park Narodowy Olympic, Waszyngton

Dom taki powinien być wyniesiony ponad ziemie na 8 palach i strzeżony przez specjalne rzeźby, często wysokie na ponad 2 metry. Zadaniem tych przedstawień była ochrona okolicy przed złymi mocami. Te miejsca pochówku znajdowały się zwykle na zboczach skierowanych ku morzu, głęboko w lesie, czy też na niezamieszkałych wyspach. Podkreśla to silne związki szamanów ze środowiskiem wodnym oraz obszarami granicznymi pomiędzy lądem a morzem. Tu według wierzeń znajdowały się portale do nadprzyrodzonego świata. Obszary te zamieszkiwały również szczególnie potężne duchy, z którymi szamani wchodzili w kontakty podczas swych podróży do zaświatów. Dlatego po śmierci ich ciała składano w miejscach obdarzonych szczególną mocą. Symbolizowało to także ich niezwykłe życie na granicy dwóch światów. Frederica de Laguna przytoczyła informację, że ciało zmarłego szamana było przez pewien czas “nadzorowane” przez specjalnie wyselekcjonowanych asystentów aż do jego rozkładu. Wierzono bowiem, że jego duch był dalej aktywny. Posiadamy także informację o tym, że w trakcie przenoszenia kości 6 szamanów do wspólnej struktury, dwóch uczestników zostało „zainfekowanych” przez ich duchy. W rezultacie odmowy zostania szamanami, zmarli. Wardell przytacza również informację, że po śmierci specjalisty religijnego i jego pochówku, wódz wioski przez 4 kolejne dni zbierał klan i wykrzykiwał głośno imię ducha, który był w serwisie u zmarłego szamana. Miało to podobno na celu nakłonienie go do powrotu w postaci nowego szamana. Jeśli duch nie powrócił, oznaczało to, że pochówek nie przebiegał prawidłowo i społeczność pozostawała bez silnego specjalisty religijnego. Pojawiali się co prawda inni szamani, jednak ich moc podobno nie dorównywała poprzednikowi.

Dom grobowy szamana Tlingitów na Duke Island. Creative Commons (domena publiczna)

Dom grobowy szamana Tlingitów na Duke Island. Creative Commons (domena publiczna)

Z etnografii znamy też kilka przykładów, opisujących przebieg  szamańskiego pogrzebu. McDonald, przytacza informację, że po śmierci specjalisty religijnego jego ciało było wynoszone przez lufcik, co symbolizowało podróż do nieba. Następnie zwłoki umieszczano w canoe, dokonując skrupulatnie wszystkich niezbędnych zabiegów aby jego duch nie powrócił do świata żywych w nieodpowiedni sposób. Następnie wyprawiano łódź w podróż po wodzie, co symbolizowało powrót szamana do świata podziemnego. Wardell podaje informację, że po śmierci specjalisty religijnego jego ciało było obnoszone wokół domu w kierunku słońca osiem razy, a następnie wynoszone przez dziurę w prawej ścianie domu, aby jego duch mógł powrócić w postaci nowego szamana. Aldona Jonaitis opisuje z kolei, że ciało takiego zmarłego było kładzione w innym rogu pokoju przez cztery kolejne dni. Piątego zaś, szamana ubierano w pełny kostium, przymocowywano do deski i wynoszono do lasu.

Hoh Rainforest, Park Narodowy Olympic, Waszyngton

Przedmioty należące do szamanów cieszyły się wielkim respektem i obawiano się ich. Wierzono, że drzemie w nich potężna siła, która może okazać się zgubna dla zwykłych ludzi. Szaman używał ich jedynie w odpowiednio kontrolowanych przez siebie i swych pomocników sytuacjach. Nie używane, trzymane były w specjalnych pojemnikach w różnych częściach domu szamana, tak aby nie rzucały się w oczy odwiedzającym. Mógł je też przechowywać w odosobnionych miejscach poza miejscem zamieszkania, głęboko w lesie, czy też wśród skrytek skalnych nad brzegiem oceanu. Rekwizyty, którymi w swych praktykach posługiwali się różni szamani miały charakter osobisty i różniły się od siebie. Ich wygląd, moc i sposób użycia zależały od doświadczenia i aktywności specjalisty religijnego. Przedmioty te najczęściej reprezentowały duchy, które odgrywały szczególną rolę dla danego szamana.

Wśród wyposażenia szamana znajdowały się często rzeźbione figurki, maski i grzechotki. Można też było znaleźć torbę czerwonej ochry, orlego puchu, skóry ptaków, ptasie i zwierzęce głowy, wypchane zwierzęta i kryształy kwarcu. Frederica de Laguna wymienia następujące przedmioty odnalezione w domu grobowym szamana Tlingitów: tobołek gałązek zawiniętych wokół zwierzęcych języków, bransoletki z gałązek świerkowych z przyczepionymi skórami gronostaja, naszyjnik z szaleju jadowitego, pałeczki do wybijania rytmu i prosty tamburynowaty bębenek oraz medyczne zawiniątko, złożone ze zwierzęcego języka, gałązek świerku, korzeni szaleju jadowitego i szczęki brązowego niedźwiedzia. Wardell opisuje z kolei wyposażenie grobowe szamana Kwakiutlów, a mianowicie: grzechotki w kształcie ptaków, naszyjniki z szaleju jadowitego, okrągłe pozbawione dekoracji grzechotki, kawałek cedrowej kory oraz kryształy kwarcu. W czasach historycznych zawartość szamańskich grobów wzbogaciła się o takie przedmioty jak kły, importowane od Eskimosów, metale z Syberii, bransolety Atapasków, chińskie monety, czy też rosyjskie krzyże.

Tekst powstał w oparciu o poniższe źródła

  • Boas, F. 1970. Tsimshian mythology. Based texts recorded by Henry W. Tate. U.S. Bureau of American Ethnology
  • WARDELL, A. 1996. Tangible visions: Northwest Coast Shamanism and its art. New York: The Monacelli Press
  • AMES, K M., MASHNER, H.D.G. 1999. Peoples of the Northwest Coast: their Archaeology and Prehistory.  London: Thames and Hudson
  • HUNT, N. B. 2003. Shamanism in North America. Toronto: Key Porter Books
  • JONAITIS, A. 2006. Art of the Northwest Coast. Seattle: University of Washington Press

Powiązane wpisy


Jeśli podoba Ci się tematyka bloga, sposób w jaki piszę i łączę pasję do archeologii z podróżami, polub Archeopasję na facebooku i instagramie. Bądź na bieżąco i zapisz się do newslettera

Jeśli masz pytania dotyczące tematów poruszanych na blogu napisz do mnie archeopasja@gmail.com

Spodobał Ci się ten wpis? Podziel się nim ze znajomymi, udostępniając w serwisach społecznościowych. 

O autorze:

Julita Rękawek
Julita Rękawek

Archeolog i pasjonatka sztuki naskalnej oraz podróżowania, zarówno palcem po mapie, jak i w rzeczywistości...

Dodaj Komentarz

Fotogaleria